Planuję zakup mieszkania i mam wątpliwości, czy spłacenie go gotówką jest zawsze najlepszą opcją. Z jednej strony czuję się bezpieczniej, nie zadłużając się. Z drugiej, czy nie tracę na potencjalnym wzroście wartości pieniądza, który mógłbym zainwestować gdzie indziej? Czy w obecnym rynku, z wysokimi stawkami kredytów, gotówka faktycznie może być błędem? Chciałbym usłyszeć Wasze doświadczenia, zwłaszcza od osób, które przechodziły przez ten proces w ostatnich latach. Czy warto trzymać rezerwę na przyszłe inwestycje, czy lepiej „zamrozić” kapitał w nieruchomości?